Kupujesz nowy rower albo wymieniasz zużyty łańcuch na nowy. Wyjmujesz go z opakowania, a jego powierzchnia jest wyraźnie tłusta i lepka. Co robisz?
W internecie bez trudu można znaleźć poradniki zalecające, aby przed pierwszą jazdą dokładnie umyć i całkowicie odtłuścić nowy łańcuch, a następnie nałożyć własny olej. Uzasadnienie zwykle brzmi podobnie: substancja znajdująca się na nowym łańcuchu to rzekomo tylko smar konserwujący lub zabezpieczenie transportowe, które nie nadaje się do normalnej jazdy.
Problem w tym, że gdy zajrzymy do zaleceń największych producentów łańcuchów i napędów, trudno znaleźć potwierdzenie takiej teorii. W przypadku niektórych producentów znajdziemy wręcz zalecenia przeciwne.
Czy zatem nowy łańcuch trzeba myć przed pierwszą jazdą? W większości przypadków – nie.
Co właściwie znajduje się na nowym łańcuchu?
Zacznijmy od najważniejszej kwestii. Substancja znajdująca się na fabrycznie nowym łańcuchu nie musi być wyłącznie środkiem zabezpieczającym go przed korozją podczas magazynowania i transportu.
Dobrym przykładem jest SRAM. Producent informuje, że smarowanie jest nakładane fabrycznie z wykorzystaniem ciepła, aby środek smarny wniknął w łańcuch. SRAM jednocześnie ostrzega, że agresywne środki czyszczące mogą wypłukać fabryczne smarowanie.
To bardzo istotna informacja. Gdyby substancja znajdująca się w nowym łańcuchu była jedynie zabezpieczeniem transportowym przeznaczonym do usunięcia przed rozpoczęciem eksploatacji, trudno byłoby uzasadnić specjalny proces jej wprowadzania do wnętrza łańcucha.
Jeszcze bardziej jednoznaczne stanowisko przedstawia KMC. Producent określa substancję znajdującą się na nowych, tradycyjnie smarowanych łańcuchach jako wysokiej jakości smar używany podczas montażu. Jednocześnie KMC wyraźnie zaleca, aby nigdy nie odtłuszczać łańcucha całkowicie.
Mamy więc do czynienia nie tylko z ochroną powierzchni metalu, ale również z fabrycznym smarowaniem elementów współpracujących ze sobą wewnątrz łańcucha.
Łańcuch powinien być nasmarowany przede wszystkim w środku
Żeby zrozumieć cały problem, warto odpowiedzieć sobie na pytanie: gdzie właściwie potrzebny jest smar?
Wbrew pozorom jego najważniejszym zadaniem nie jest utworzenie tłustej warstwy na zewnętrznych powierzchniach płytek łańcucha. Kluczowe są miejsca współpracy ruchomych elementów – przede wszystkim okolice sworzni, rolek i wewnętrznych powierzchni ogniw.
To właśnie tam występuje ruch, nacisk i tarcie.
Dlatego dokładne wypłukanie fabrycznego smaru z wnętrza nowego łańcucha, tylko po to, aby później nanieść kilka kropli innego preparatu z zewnątrz, nie zawsze ma sens.
Co więcej, środek naniesiony fabrycznie może znajdować się w miejscach, do których późniejsze smarowanie powierzchniowe dociera znacznie trudniej.
Dlaczego więc nowy łańcuch jest taki lepki?
I tutaj dochodzimy do źródła wielu nieporozumień.
Nowy łańcuch często rzeczywiście jest bardzo lepki. Dotknięcie go pozostawia tłuste ślady na palcach, a po kilku jazdach do jego powierzchni może przykleić się kurz i drobiny piasku.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że trzeba usunąć cały znajdujący się w nim środek smarny.
Trzeba rozróżnić dwie rzeczy:
usunięcie nadmiaru smaru z zewnętrznej powierzchni łańcucha
oraz
całkowite odtłuszczenie łańcucha wraz z wypłukaniem środka znajdującego się pomiędzy jego elementami.
To nie jest to samo.
KMC w swoich zaleceniach dotyczących nowego łańcucha zwraca uwagę właśnie na jego początkową lepkość. Producent zaleca usunięcie pozostałości smaru z powierzchni przy pomocy lekkiego oleju lub odpowiedniego środka czyszczącego, zastrzegając jednocześnie, aby nie używać agresywnych rozpuszczalników i nie odtłuszczać całkowicie łańcucha. Następnie zaleca lekkie nasmarowanie rolek i wytarcie nadmiaru oleju szmatką.
To zupełnie inne postępowanie niż popularna internetowa rada: „wrzuć nowy łańcuch do odtłuszczacza i wypłucz z niego wszystko”.
A co na ten temat mówi Shimano?
W dokumentacji Shimano znajdziemy zalecenia dotyczące okresowej konserwacji łańcucha. Producent wskazuje, że czyszczenie łańcucha neutralnym detergentem i jego późniejsze smarowanie może być skutecznym sposobem na przedłużenie żywotności łańcucha i pozostałych elementów napędu.
Nie oznacza to jednak zalecenia, aby fabrycznie nowy łańcuch przed pierwszą jazdą całkowicie odtłuścić.
To ważna różnica.
Czyszczenie zabrudzonego łańcucha podczas jego późniejszej eksploatacji jest normalną czynnością serwisową. Nie należy jednak automatycznie przenosić tych zaleceń na nowy, fabrycznie nasmarowany element.
SRAM również ostrzega przed agresywnym odtłuszczaniem
Stanowisko SRAM jest pod tym względem szczególnie ciekawe.
Producent nie tylko informuje o fabrycznym smarowaniu łańcucha, ale ostrzega również przed używaniem agresywnych środków czyszczących. W przypadku łańcuchów Eagle SRAM wskazuje wprost, że agresywne środki mogą wypłukać fabryczne smarowanie.
W innych instrukcjach dotyczących konserwacji napędów SRAM zaleca stosowanie biodegradowalnych środków czyszczących, dokładne płukanie, suszenie i późniejsze smarowanie. Producent ostrzega także przed kwaśnymi i zasadowymi rozpuszczalnikami oraz przed pozostawianiem łańcucha zanurzonego w środkach czyszczących.
Trudno więc na podstawie oficjalnych zaleceń SRAM uzasadnić zasadę, według której każdy nowy łańcuch powinien przed pierwszą jazdą przejść gruntowną kąpiel w agresywnym odtłuszczaczu.
Skąd zatem wziął się mit o „smarze konserwującym”?
Prawdopodobnie z połączenia kilku prawdziwych obserwacji z niewłaściwym wnioskiem.
Po pierwsze, nowy łańcuch rzeczywiście często jest bardzo lepki.
Po drugie, lepka powierzchnia szybko zbiera kurz i inne zanieczyszczenia.
Po trzecie, zewnętrzna warstwa oleju nie jest miejscem, w którym smarowanie jest najbardziej potrzebne.
Z tego łatwo wyciągnąć wniosek:
„Skoro smar na powierzchni zbiera brud, trzeba go całkowicie usunąć”.
Tymczasem rozsądniejszym rozwiązaniem może być po prostu dokładne wytarcie zewnętrznej powierzchni łańcucha, bez wypłukiwania środka smarnego znajdującego się w jego wnętrzu.
Dobrze nasmarowany łańcuch nie musi być mokry i tłusty na całej powierzchni. Wręcz przeciwnie – po prawidłowym smarowaniu nadmiar środka znajdujący się na zewnętrznych powierzchniach powinien zostać usunięty.
Co zrobić z nowym łańcuchem przed pierwszą jazdą?
Jeżeli kupiliśmy tradycyjnie smarowany łańcuch i zamierzamy później używać klasycznego oleju do łańcuchów, nie ma potrzeby automatycznie przeprowadzać jego całkowitego odtłuszczania.
Jeżeli powierzchnia łańcucha jest mocno lepka, można usunąć jej nadmiar zgodnie z zaleceniami producenta. W wielu przypadkach wystarczy dokładnie wytrzeć zewnętrzne powierzchnie czystą szmatką.
Nie próbujemy jednak za wszelką cenę wypłukać środka znajdującego się pomiędzy sworzniami, rolkami i płytkami.
Po pierwszych jazdach obserwujemy pracę napędu. Kiedy łańcuch zacznie pracować głośniej lub pojawi się potrzeba jego ponownego smarowania, czyścimy go i nakładamy odpowiedni środek zgodnie z jego instrukcją.
Jest jeden ważny wyjątek – woskowanie łańcucha
Cała powyższa zasada zmienia się, jeżeli od początku chcemy stosować tradycyjne woskowanie łańcucha poprzez zanurzenie go w gorącym wosku.
W takim przypadku dokładne usunięcie fabrycznego środka olejowego jest konieczne. Wosk powinien dotrzeć bezpośrednio do powierzchni elementów łańcucha, a pozostałości oleju i smaru mogą pogorszyć skuteczność całego procesu.
KMC, opisując tradycyjne systemy woskowania na gorąco, również wskazuje dokładne odtłuszczenie nowego lub używanego łańcucha jako jeden z etapów przygotowania. Producent zaznacza, że niedokładne odtłuszczenie może pogorszyć skuteczność smarowania woskiem.
Dlatego nie można stworzyć jednej uniwersalnej zasady dla każdego użytkownika.
Tradycyjne smarowanie olejowe – zachowanie fabrycznego smarowania ma sens.
Przejście na klasyczne woskowanie zanurzeniowe – fabryczne smarowanie trzeba dokładnie usunąć.
Warto również pamiętać, że na rynku dostępne są obecnie łańcuchy fabrycznie woskowane. Przykładowo KMC w przypadku swoich łańcuchów GO WAX zaleca po prostu montaż i jazdę – bez wcześniejszego odtłuszczania.
Czy fabryczny smar jest najlepszym smarem na świecie?
Nie o to tutaj chodzi.
Na rynku znajdziemy specjalistyczne oleje i systemy woskowe zapewniające bardzo niskie opory, wysoką trwałość czy znacznie mniejsze przyciąganie zanieczyszczeń. Osoba przygotowująca napęd do zawodów może mieć zupełnie inne wymagania niż użytkownik roweru trekkingowego, MTB czy elektrycznego.
Nie twierdzimy więc, że fabryczne smarowanie jest zawsze najlepszym możliwym rozwiązaniem.
Zwracamy uwagę na coś innego:
nie ma podstaw, aby traktować fabryczne smarowanie każdego nowego łańcucha wyłącznie jako bezużyteczny środek konserwujący, który obowiązkowo trzeba wypłukać przed pierwszą jazdą.
W przypadku SRAM wiemy wręcz, że środek jest fabrycznie wprowadzany do łańcucha z wykorzystaniem ciepła, a producent ostrzega przed jego wypłukaniem agresywnymi preparatami.
KMC natomiast wprost zaleca, aby nowego, olejowanego łańcucha nie odtłuszczać całkowicie.
Nowy łańcuch – myć czy nie myć?
Jeżeli właśnie kupiłeś nowy łańcuch, nie sięgaj automatycznie po najmocniejszy odtłuszczacz.
Sprawdź przede wszystkim zalecenia producenta konkretnego łańcucha oraz zastanów się, jakiego systemu smarowania zamierzasz używać.
W przypadku klasycznie smarowanego łańcucha przeznaczonego do dalszego smarowania olejem całkowite wypłukanie fabrycznego smaru przed pierwszą jazdą zazwyczaj nie jest potrzebne. Można natomiast usunąć jego nadmiar z zewnętrznych powierzchni, szczególnie jeśli łańcuch jest mocno lepki.
Jeżeli natomiast przygotowujesz nowy łańcuch do tradycyjnego woskowania zanurzeniowego, dokładne odtłuszczenie jest elementem prawidłowego przygotowania.
Dlatego następnym razem, gdy usłyszysz, że „każdy nowy łańcuch trzeba najpierw dokładnie wymyć, bo fabrycznie znajduje się na nim tylko smar konserwujący”, warto zadać jedno proste pytanie:
Czy rzeczywiście zaleca to producent tego łańcucha?
W przypadku największych producentów odpowiedź może być zupełnie inna, niż sugeruje wiele internetowych poradników.
Komentarze (0)